poniedziałek, 12 listopada 2012

Króliczek

Troszkę mnie tutaj nie było, ale pomagałam ostatnio przy dziewczynkach. Nawet nie miałam czasu się pochwalić :D a mianowicie . . . otrzymałam propozycję wystawy swojej biżuterii na kiermaszu świątecznym ogranzowanym przez Polkowickie Centrum Animacji! Póki co mało na ten temat wiem, dopiero za dwa tygodnie będą już konkrety.

Miałam uszyć króliczka, ale jakoś się nie składało aby się do tego zabrać. I dwa dni temu się dowiaduję, że króliczek potrzebny na 13 listopada (!). Calutki weekend łącznie z piątkiem i dniem dzisiejszym spędziłam z dziewuszkami. No i gdzie tu czas na szycie? Wczoraj po godzinie 18 gdy pojechali już do domu zabrałam się za wycinanie i zszywanie. Jeszcze wczoraj zszyłam całego, dziś pozostało wypchanie i uszycie kubraczka.


No i oto jest! Już trzeci zajączek w moim wykonaniu:




Króliczek jest koloru jasno różowego, uszka ma z ciemnoróżowym przodem :-) Czerwony kubraczek z białym serduszkiem i kokardka. Będzie jeszcze bordowy szaliczek. Czerwień nie jest tak intensywna jak na zdjęciu. 

Jutro muszę się zabrać, za produkcję biżuterii bo przecież nie pojadę na kiermasz z trzema bransoletkami :-)

A teraz się kładę i relaksuję :-D 

13 listopada 2012 - 13:16

P.S. Jeszcze przed chwilą na specjalne życzenie dorobiłam króliczkowi pazurki i torebeczkę (też na mały drobiazg jak sobie to wymyśliłam przy roczku dziewczynek :-))


6 komentarzy:

  1. Super! I właśnie w tej czerwieni jest boski. =)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dziwię się że dostałaś taką propozycję bo biżuteria jest wspaniała :) Koniecznie zabierz ze sobą broszki bo są prześliczne :) A króliczek.. wow.. uroczy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkcję broszek też planuję z tej okazji rozpocząć tylko brakuje mi czasu eeeh...

      Usuń
  3. Gratuluje tego kiermaszu, na pewno bedzie to fajna przygoda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne rzeczy tworzysz...wiem co mówię ponieważ mam przepiękna broszkę, bransoletkę i kolczyki, które wygrałam w Twoim candy i które stały się obiektem westchnień w mojej pracy...Pozdrawiam.Beata

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy zostawiony komentarz ;-) Pozdrawiam