czwartek, 17 listopada 2016

Cotton ball

W końcu wydziergałam 20 szydełkowych kulek, 10 fioletowych i 10 kremowych. Wczoraj ściągnęłam usztywnione bombki i zamocowałam na ledowym łańcuchu ;-)



3 komentarze:

  1. pięknie wyglądają te świecące kule, mam w planach też zrobić sobie i nie tylko, materiał odpowiedni już mam:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niestety nie szyję, nie dziergam i nie mam kompletnie szans na takie cudo, jak Twoje!. Zrobiłam sobie klasyczne cotton balls i uwielbiam je! Ale patrząc na Twoje, to aż mi się łezka w oku kręci! Napatrzeć się nie mogę, zwłaszcza na ten efekt nocny, gdy padają wzorzyste cienie na ścianach. Ach, coś magicznego!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy zostawiony komentarz ;-) Pozdrawiam