poniedziałek, 27 lipca 2015

Ciągle w biegu . . .

Żebyście sobie nie pomyśleli że są wakacje a ja zamiast tworzyć to cały miesiąc leżałam gdzieś plackiem i opalałam zadek :P Wcale tak nie jest, bo ostatnio wlazłam na ŚNIEŻKĘ!!! 1602m n.p.m. na sam szczyt co prawda zostałam praktycznie wciągnięta za włosy nooo ale byłam widziałam :D




Cały czas dziergam nie ma to tamto ale jest to tak pracochłonne a do tego jeszcze pracuję. Pozostały mi dwa tygodnie do urlopu więc mam nadzieję że skończę to z czym walczę od miesiąca, a potem zabieram się za kolejny projekt wymyślony przez moją siostrę :P

Pokażę wam kawałek tego co tworze i już naprawdę bliżej niż dalej


5 komentarzy:

  1. Kocham Śnieżkę i w miarę możliwości staram się co roku zaliczyć pieszo czarny szlak który jest najtrudniejszy :) Piękne widoki :) Zapraszam do mnie na CANDY :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My szliśmy czerwonym, a na samą śnieżkę na skróty po tych wielkich kamolach oooo ciężko było ale widoki piękne i warte tego wysiłku :D

      Usuń
    2. Ja po takim wejściu i zejściu jestem z siebie bardzo dumna :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy zostawiony komentarz ;-) Pozdrawiam