środa, 14 listopada 2012

Nowa porcja bransoletek - przygotowania!

Na początku chciałam wspomnieć o mojej wymiance z Ania, która prowadzi blog "Z wiatrem i pod wiatr". Ania przesłała mi mnóstwo cudowności i przepiękny cytat:

"Szczęście jest w tysiącu drobiazgów tworzących mozaikę życia codziennego."
 M. Peraud 

Cytat idealnie pasuje do mnie i mojego bloga. Więc postanowiłam, że te słowa zawisna moim blogu jako takie motto.


Jak już wcześniej wam pisałam rozpoczęłam przygotowania do kiermaszu. Wczoraj miałam bardzo pracowity dzień i powstały aż cztery nowe bransoletki. 









Mam nadzieję, że odwiedzi mnie dzisiaj Pani listonoszka ponieważ zamówiłam kilka drobiazgów potrzebnych do dalszej produkcji.  

Dziś natrafiłam na ciekawy artykuł właśnie na temat kiermaszów itp. jest tam wzmianka na temat wizytówek i właśnie się zastanawiam nad tym. Zaczęłam również rozglądać się za etykietami/cenówkami jubilerskimi, żeby każda rzecz miła swoją cenę widoczną dla klienta. No i woreczki? Jakieś opakowania na zakup? Zwykłe woreczki takie zaciskane? Ach... mam tyle pytań w głowie, że nie wiem od czego zacząć hehe

8 komentarzy:

  1. Wszystkie bardzo ładne:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekałam na posta z biżuterią na kiermasz :)Przepiękne te bransoletki..każda na pewno znajdzie nowego właściciela:)
    Ja już od dawna zastanawiam się nad swoimi metkami jednak nie wiem gdzie zamówić bawełniane metki z moja nazwą. A sama nie zrobię :(
    Czekam z niecierpliwością na kolejne wspaniałości które stworzysz.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Wizytówki muszą być :) Elegancko wygląda, i do tego zawsze jakas reklama bloga. No a bransoletki cudowne, kocham niebieski :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pogadaj z siostra geniuszem photoshopa :D niech Ci zrobi projekt metek pozniej tylko drukujesz na niteczki nawlekasz czy kordonek i przyczepiasz do bransoletek ;) niskim kosztem :)
    śliczne te bransoletki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma to jak impuls do pracy. Zarówno przy tworzeniu królika, któremu o wiele lepiej z pazurkami czy właśnie tej biżuterii. Mam nadzieję, że sprzedasz wszyściutko co tylko wyczarujesz ^^ Kojarzę takie kiermasze np. z Targów Książki w Katowicach. Świetna sprawa, zwłaszcza, że ja uwielbiam takie pierdółki. Ale inna sprawa, kiedy nie ma się pieniążków. Wtedy nawet nie podchodzę, bo zbytnio kusi i robi mi się przykro, że nie mogę zakupić nawet jednego małego wisiorka ;>
    Etykietki, faktycznie możesz sama wydrukować na jakimś ozdobnym papierze, z ciekawą fakturą i kolorem, porobić dziurki dziurkaczem i przewlec jakiś kordonek lub inny sznurek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poszłam pierwszy raz na taki kiermasz aby TYLKO pooglądać, ale jak zobaczyłam co tam ludzie mają to nie mogłam wyjść z pustymi rękoma :D

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy zostawiony komentarz ;-) Pozdrawiam